W Bieszczadach zawiało na biało

Całą drogę padał deszcz. Wilgotno-smutny krajobraz nie zdradzał, że z każdym kilometrem bliżej było do zimy.

A jednak – w Bieszczadach już na nas czekała – zimna, piękna… i bardzo zawiana. Zwłaszcza pierwszego dnia.

Kolejne noce przyniosły jeszcze więcej bieli, która otuliła świat głęboką warstwą śnieżnego puchu. Rakiety śnieżne grzęzły w nim głęboko. Nigdy tak długo nie wchodziłam na Połoninę Caryńską…

Ostatni świt przywitałam na Połoninie Wetlińskiej. Ścieżka wydeptana dzień wcześniej okazała się łatwa do pokonania nawet w zwykłych raczkach. Kolejny raz odczułam względność czasu i odległości…

W dali ukazały się majestatyczne Tatry.

Zimowe Bieszczady zawiało na biało …i to było na tyle z mojej polskiej zimy w tym roku.

proponowane

Kwiatki w kadrze – warsztaty

Nic tak nie cieszy, kiedy kończy się zima, jak pierwsze kwiatki – kolorowe zwiastuny wiosny! Ale jak dobrze się przy nich bawić, by mieć potem jeszcze satysfakcję z pięknych zdjęć? Zapraszam na 17 minut opowieści o kwiatkach i o tym jak je fotografować… Jak fotografować kwiaty? Warsztaty fotograficzne https://youtu.be/MlShgCDGb_E https://gubrynowicz.pl/2020/krajobraz-warsztaty/ https://gubrynowicz.pl/2018/barwy-wiosny/ …a festiwal kwiatków wciąż…

więcej

Cztery świty we mgle i w kolorze

Nie zawsze jest nam dane być w odpowiednim czasie, w odpowiednim miejscu… a raczej – zdarza się to zbyt rzadko. Tym bardziej warunki fotograficzne, które zastałam w październiku 2019 w Pieninach, były prawdziwą niespodzianką. Cztery świty spędzone wśród mgieł i kolorów stały się moimi najlepszymi świtami roku 2019. Dwa świty na Trzech Koronach… oraz dwa…

więcej

GDT European Wildlife Photographer of the Year 2024

II miejsce (runner-up) w kategorii „Rośliny i grzyby”. Ponieważ już dwa razy moje prace otrzymały wyróżnienie (2020 i 2022) w tym jednym z bardziej prestiżowych międzynarodowych konkursów, organizowanych przez niemieckie stowarzyszenie GDT (Die Gesellschaft für Naturfotografie): GDT European Wildlife Photographer of the Year, kiedy dostałam wiadomość o wygranej, bardzo się ucieszyłam z wiadomości. Jednak czytając tego…

więcej

Szukając zimy. Bieszczady.

Styczeń w Bieszczadach. Wydawałoby się, że głównym zmartwieniem o tej porze mogą być zaspy śniegu nie do przebrnięcia, zamiecie, zasypane drogi i szlaki. Łańcuchy na koła i rakiety śnieżne wylądowały w bagażniku, a nasza dzielna grupa warsztatowa ruszyła w poszukiwaniu białych wyzwań. Większym jednak wyzwaniem okazało się znalezienie śniegu. Styczeń bez śniegu? Śnieg był, ale…

więcej