W Bieszczadach zawiało na biało

Całą drogę padał deszcz. Wilgotno-smutny krajobraz nie zdradzał, że z każdym kilometrem bliżej było do zimy.

A jednak – w Bieszczadach już na nas czekała – zimna, piękna… i bardzo zawiana. Zwłaszcza pierwszego dnia.

Kolejne noce przyniosły jeszcze więcej bieli, która otuliła świat głęboką warstwą śnieżnego puchu. Rakiety śnieżne grzęzły w nim głęboko. Nigdy tak długo nie wchodziłam na Połoninę Caryńską…

Ostatni świt przywitałam na Połoninie Wetlińskiej. Ścieżka wydeptana dzień wcześniej okazała się łatwa do pokonania nawet w zwykłych raczkach. Kolejny raz odczułam względność czasu i odległości…

W dali ukazały się majestatyczne Tatry.

Zimowe Bieszczady zawiało na biało …i to było na tyle z mojej polskiej zimy w tym roku.

proponowane

Bieszczady w błękicie i złocie

Zimowe Bieszczady – nieraz trudne jeśli chodzi o warunki, czasami wymagające poruszania się w rakietach śnieżnych, jeszcze częściej w raczkach. Ale w zamian oferują wyjątkowe widoki, wzruszenia, no i zdjęcia. Ulubione szczyty w Bieszczadach Każdy, kto jeździ w Bieszczady, ma zazwyczaj swoje ulubione miejsca, ulubione szczyty, na które lubi się wdrapać, by podziwiać panoramę gór.…

więcej

Glanzlichter 2023

Prawdę mówiąc, tym razem zgłosiłam prace na konkurs, mając nadzieję, że uczestnictwo zmotywuje mnie do wzięcia udziału w samym festiwalu, który podobno należy do największych tego typu imprez w Europie. Jednak nie sprawdziłam terminów. Kiedy okazało się, że moja praca zdobyła wyróżnienie w kategorii „Moments of Nature” – na ten sam czas miałam już zapisaną…

więcej

Rykowisko pod ostrzałem

Ciemno. Delikatne mgły snują się w dolinach. Trzeba wyjść powyżej, ponad drogę, ukryć się na skraju polany i czekać. Las gada… a raczej porykuje.  Świta… odgłosy stają się cieniami, by wkrótce nabrać całkiem realnych kształtów. Imponujące poroża, jak trudna do uniesienia chwała, zarysowują się na tle lasu. Wielki byk prowadzi chmarę łań – czujnych i…

więcej

Wrzesień czeka na jesień

Takie nie wiadomo co… lato już się skończyło, a na jesień trochę za wcześnie. Jeśli noc jest chłodna, od zachodu słońca, aż do jego wschodu, z lasu dobiega ryk jeleni, zakończony jakby prześmiewczym, głębokim „he he he”. Może to wyzwanie rzucone rywalom? Gorzej, jeśli ciszę przetnie huk wystrzału. Bywa, że słyszę go niebezpiecznie blisko, kiedy…

więcej