W Bieszczadach zawiało na biało

Całą drogę padał deszcz. Wilgotno-smutny krajobraz nie zdradzał, że z każdym kilometrem bliżej było do zimy.

A jednak – w Bieszczadach już na nas czekała – zimna, piękna… i bardzo zawiana. Zwłaszcza pierwszego dnia.

Kolejne noce przyniosły jeszcze więcej bieli, która otuliła świat głęboką warstwą śnieżnego puchu. Rakiety śnieżne grzęzły w nim głęboko. Nigdy tak długo nie wchodziłam na Połoninę Caryńską…

Ostatni świt przywitałam na Połoninie Wetlińskiej. Ścieżka wydeptana dzień wcześniej okazała się łatwa do pokonania nawet w zwykłych raczkach. Kolejny raz odczułam względność czasu i odległości…

W dali ukazały się majestatyczne Tatry.

Zimowe Bieszczady zawiało na biało …i to było na tyle z mojej polskiej zimy w tym roku.

proponowane

Białowieski kwiecień-plecień

Koniec kwietnia nie rozpieszczał prognozami. Wiosna co prawda ruszyła swoim corocznym rytmem, tylko pogoda jakby tego nie chciała zauważyć. Puszcza Białowieska – pierwsze kwiaty i ostatnie mrozy śledziennica skrętolistna (Chrysosplenium alternifolium)zawilec gajowy (Anemone nemorosa)zawilec żółty (Anemone ranunculoides) O świcie -4, szadź. Słońce wschodziło żegnając super-księżyc. Przedwiośnie w Puszczy W dzień mozaika ze słońca, wiatru, chmur,…

więcej

Rykowisko pod ostrzałem

Ciemno. Delikatne mgły snują się w dolinach. Trzeba wyjść powyżej, ponad drogę, ukryć się na skraju polany i czekać. Las gada… a raczej porykuje.  Świta… odgłosy stają się cieniami, by wkrótce nabrać całkiem realnych kształtów. Imponujące poroża, jak trudna do uniesienia chwała, zarysowują się na tle lasu. Wielki byk prowadzi chmarę łań – czujnych i…

więcej

Kamienie po bretońsku

Bretania to kamienie – począwszy od słynnych galette – po francusku oznaczających naleśnik, ale także i kamień, czyli bretońskich naleśników z mąki gryczanej, przez fantastyczne menhiry, których największe na Świecie skupisko można spotkać w południowo wschodniej części półwyspu w okolicach Carnac, aż po prehistoryczne dolmeny rozsiane po całej Bretanii. menhiry w okolicach Carnacmenhiry w okolicach…

więcej

Po Północy – wrażenia z samotnej zimowej wyprawy na północ Norwegii

Warto być wiernym marzeniom. Jeśli wierzysz w marzenia i dasz się prowadzić życiu – spełnią się, nawet jeśli czasami wszystko wydaje się temu zaprzeczać. Na trzy dni przed odpłynięciem promu, którym miałam wybrać się na swoją wymarzoną i od kilku miesięcy przygotowywaną samotną wyprawę na północ Norwegii – został skradziony mi samochód. Marzenia, mogłoby się zdawać, zostały…

więcej