W Bieszczadach zawiało na biało

Całą drogę padał deszcz. Wilgotno-smutny krajobraz nie zdradzał, że z każdym kilometrem bliżej było do zimy.

A jednak – w Bieszczadach już na nas czekała – zimna, piękna… i bardzo zawiana. Zwłaszcza pierwszego dnia.

Kolejne noce przyniosły jeszcze więcej bieli, która otuliła świat głęboką warstwą śnieżnego puchu. Rakiety śnieżne grzęzły w nim głęboko. Nigdy tak długo nie wchodziłam na Połoninę Caryńską…

Ostatni świt przywitałam na Połoninie Wetlińskiej. Ścieżka wydeptana dzień wcześniej okazała się łatwa do pokonania nawet w zwykłych raczkach. Kolejny raz odczułam względność czasu i odległości…

W dali ukazały się majestatyczne Tatry.

Zimowe Bieszczady zawiało na biało …i to było na tyle z mojej polskiej zimy w tym roku.

proponowane

Puszcza – piękno przemijania

Zanim człowiek zasadził las, była Puszcza… piękna, dzika i różnorodna.Życie i śmierć miały sens, a każde stworzenie było potrzebne i ważne – jak kawałki puzzla w wielkim obrazie matki natury. Jednak człowiek to zniszczył, zachwiała się równowaga. Raj został utracony… Dzisiaj, zwłaszcza w Europie, niewiele już takich miejsc, gdzie można obserwować świat rodem z zamierzchłej…

więcej

Bukowe Berdo zmrożone i zawiane

Prognozy pogody dla południowo-wschodniego krańca Bieszczadów co prawda pokazywały jeszcze mróz, ale też i pełne zachmurzenie. Skończył się krótki, słoneczny wyż. Z zachodu powoli nadciągał ciemny wał chmur, wraz ociepleniem i szarugą. W sumie nie było sensu ruszać w teren. A jednak… Bukowe Berdo nazbyt mocno kusiło! Na grani, oprócz mrozu, przywitał mnie silny wiatr …

więcej

Suwalszczyzna na biało

Kto odwiedził litewską część pojezierza wie, że Suwalski Park Krajobrazowy stanowi jedynie malutką cząstkę tego malowniczego obszaru – pamiątki po burzliwych przygodach lodowca na tym terenie. A jednak, chociaż niewielki, zachwyca swoim pagórkowatym ukształtowaniem jak również licznymi jeziorami głęboko wrzynającymi się w wąskie doliny. Smoliniki – widok na góre CisowąGłazowisko RutkaWidok z góry z góry…

więcej

Dwie pory roku w Kampinosie

Niby blisko, a jakoś nigdy nie po drodze… a przecież i Kampinos ma swoje perły.Dwa plenery, dwie pory roku – wiosna i jesień. Każda coś wniosła, czymś zachwyciła. Długie Bagno w maju.Po horyzont białe puchate kulki wełnianki. Szczególnie piękne o wschodzie. Ale i na początku października to miejsce ma swój urok… rudzieją paprocie, złocą się…

więcej